PUFFUN GO powstał z bardzo prostego założenia: ma być pufą, którą naprawdę można zabrać ze sobą. Nie tylko wynieść na taras albo do ogrodu, ale wrzucić do samochodu, przewiesić przez ramię i zabrać do parku, na festiwal, działkę czy nad jezioro.
Jest mały, lekki i nie wymaga specjalnego planowania. Jeśli wiesz, że przez kilka godzin będziesz poza domem, po prostu bierzesz GO ze sobą.
Deszcz? Mieliśmy okazję to sprawdzić
Na jednej z imprez plenerowych złapała nas kiedyś solidna ulewa. Taka, po której wydarzenie trwa dalej, ale nagle okazuje się, że nie ma gdzie usiąść. Ławki były mokre, trawa również, więc znalezienie suchego miejsca graniczyło z cudem.
Mieliśmy wtedy ze sobą PUFFUN GO i był to chyba jeden z lepszych przypadkowych testów, jakie mogliśmy mu zrobić. Położyliśmy go na mokrym podłożu i korzystaliśmy z niego normalnie. Odizolował od ziemi, nie trzeba było przejmować się mokrą ławką, a kiedy się zabrudził, po powrocie wystarczyło go wyczyścić.
To była prosta sytuacja, ale dobrze pokazała, po co właściwie powstał GO. Nie po to, żeby czekał na idealną pogodę, tylko żeby można było z niego korzystać wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebny.
Nie tylko latem
GO nie jest pufą wyłącznie na słoneczny piknik. Wilgotna trawa, chłodne podłoże, jesienny dzień czy zimowy spacer nie robią na nim większego wrażenia.
Oczywiście nie chodzi o to, żeby zostawiać go na noc w śniegu albo przez kilka godzin na ulewnym deszczu. To nadal produkt, o który warto normalnie dbać. Jeśli jednak wychodzisz z domu i warunki nie są idealne, nie trzeba od razu z niego rezygnować.
Szczególnie jesienią i zimą szybko można docenić to, że nie trzeba siadać bezpośrednio na zimnej ławce albo wilgotnym podłożu.
Najważniejsze jest to, że możesz mieć go przy sobie
To chyba największa różnica między GO a zwykłą pufą. Dużą pufę ustawiasz w jednym miejscu, a PUFFUN GO ma z Tobą jechać.
Ma sznurki do przenoszenia, więc można przewiesić go przez ramię. W samochodzie zajmuje niewiele miejsca, a jeśli wolisz, zmieści się też do większej torby.
My widzimy dla niego zastosowanie wszędzie tam, gdzie zwykle przez chwilę szuka się miejsca do siedzenia: w parku, podczas spaceru, na działce, na festiwalu, nad wodą albo przy dłuższym postoju gdzieś po drodze. Właśnie w takich sytuacjach mobilność GO ma największy sens.
Plener oznacza też brud
Jeśli coś zabierasz na trawę, piach czy mokre podłoże, prędzej czy później się ubrudzi. I nie ma w tym nic dziwnego.
GO został zrobiony z myślą o normalnym użytkowaniu, a nie o tym, żeby cały czas wyglądał jak świeżo wyjęty z opakowania. Po użyciu wystarczy go wyczyścić zgodnie z zaleceniami dla materiału i można zabierać go dalej.
Nie trzeba obchodzić się z nim jak z dekoracją. Ma być używany.
Po prostu zabierz GO
PUFFUN GO nie ma zastępować dużej pufy w domu. Jego zadanie jest inne – ma być pod ręką wtedy, kiedy jesteś poza domem i chcesz po prostu gdzieś usiąść.
Czasem w parku, czasem na festiwalu, przy samochodzie podczas wyjazdu albo zimą, kiedy wszystko dookoła jest chłodne albo mokre.
I właśnie w takich momentach ten mały format zaczyna mieć najwięcej sensu.